Żyłem w WARSZAWIE 1960-70 jako student, publikowany poeta, rysowałem też pierwsze prace.
1970 wyjechałem do Sztokholmu. Wracałem do Warszawy na chwile w 1972, 74 and 76.
Miejsca, które kocham:
![]()
1960 studiowałem filozofię na Uniwersytecie Warszawskim i często w słoneczne dnie siedziałem na kamieniu przed ruiną Królewskiego Zamku, aby czytać, uczyć się, tęsknić. To był tylko ostatni kawałek pionowej ściany. Po upadku komunizmu zamek został całkowicie przebudowany, jest piękny. Jestem szczęśliwy, że będę musiał szukać innego słonecznego miejsca, kiedy się tam ponownie pojawię! |
|||
![]()
KAZIMIERZ nad Wislą
to miasteczko nad Wisłą w górę od Warszawy.
Lubię trasę wzdłuż rzeki, od czasu do czasu myję tam stopy i dłonie.

Trzy Krzyże to pamiątka czarnej śmierci zarazy przed wiekami.
Byłem tam czasem cieszyć się małym szczęściem. Podobnie jak dziś, w lecie 2006 roku. |
|||
Od Kazimierza jedziemy do małej zielonej wsi, miejsca mojego urodzenia.
![]()

Jedno drzewo na rozdrożu. Cóż, nie ma dróg, jest tylko piaszczysta ścieżka bez powrotu.
- Spójrz na zieloną wieś, poczuj ciepło lata, zapach nadchodzącwgo żniwa - mówię.
Moja kamera otwiera oko.
Czuję się, jakby ktoś na mnie patrzył, gdy widzę łagodne szerokie pola i wioskę,
gdzie się urodziłem
w taki gorący i wietrzny dzień lata, jak dzisiaj.
![]() |
|||
Drewniany dom. Mój ojciec zbudował go kiedy miałem sześć lat, tam było naprawdę światło elektryczne! Nie wiem, kto tam mieszka teraz, cóż, nie muszę wiedzieć. |
|||
Ścieżka do szkoły wygląda jak 60 lat temu, |
|||

Chciałem odwiedzić przyjaciela z dzieciństwa, niestety
tylko drzewa rosną, gdzie kiedyś było gospodarstwo.
Wzdłuż starych
kolejowych szyn dochodzimy do cmentarza i grobu, gdzie spoczywają rodzice. Siostra Hania jest tam z mężem Andrzejem, niosąc świeże kwiaty. |
|||
Wielu przyjaciół i krewnych spoczywa tu w grobach.
Chciałbym ich zobaczyć i porozmawiać z nimi, ale moja kamera pokazuje -
wszystkie nagrobki odwracają się do mnie plecami.
Lepiej wrócę do życia.
Długa ścieżka w mocnych zapachach i wietrze, prowadzi do miejsca, gdzie żyła moja babcia. |
Krzewy dzikie pokryły miłosiernie miejsce gdzie było niewiele ruin, wiele wspomnień. |
Sentymentalne wędrówki!
Szczęśliwy powrót do domu mojej siostry, w spokojne kwietne miejsce!
Mieszkałem w LUBLINIE 1953-1960, moja wczesna młodość, szkoła średnia, potem
6 miesięcy pracy jako elektryk, zimą jako bezdomny włóczęga
i dwa lata bardzo dobrze płatna praca radio-technika.
1960 wyjechałem do Warszawy, na studia, aby uciec od służby wojskowej.
![]()

Powiedzmy, że jest 1953,
codziennie rano o 7,30 chodzę do szkoły umieszczonej w pół zrujnowanym budynku ulica Czwartek.
Po drodze widzę Zamek otoczony drutem kolczastym, cztery wieże z karabinami maszynowymi.
Niemcy pozostawili 1944 sale wypełnione zwłokami, egzekucje były wykonywane w ostatnich dniach ich obecności.
Polscy komuniści zamienili Zamek w polityczne więzienie..
Po rewolucji 1956 roku Zamek został przebudowany i przekształcony w miejsce kultury.
1958 byłem tam, aby zobaczyć pierwszą wystawę w moim życiu, obrazy Kantora.

Tu także jest cmentarz i grób, gdzie spoczywa brat Andrzej.
Siostra Hania i jego żona Ewa troszczą się o miejsce, przynosząc świeże kwiaty.
![]()

Tutaj jest miejsce, które mocno zaważyło na moim życiu,
W wieku 6 lat widziałem obóz koncentracyjny na Majdanku w Lublinie.
![]()
Krematorium i szkielety, baraki pełne ludzkich włosów, dziecięcych bucików,
łaźnie, gdzie z sufitów wsypywano Cyklon, gaz trujący,
a wszystko spowite w ciężki zapach śmierci.
Było wiele bardzo wiele wron latających nad obozem w 1946 roku.
Tak jak teraz, gdy strzelam moje zdjęcie.
![]()
Pora powiedzieć, że nasze wędrówki doprowadziły do miejsca,
gdzie wycofanie się jest konieczne.
Trzeba wracać do domu.
Po drodze do Berlina jest wszakże Zgorzelec.
![]()
![]()
© 2000 - 2010 Wiesław Sadurski worldwide. Wszystkie Prawa Zastrzeżone. Website tworzona i utrzymywana przez Autora. |
Autorska Galeria Sztuk Pięknych - Malarstwo, Grafika, Poezja, Fotografia, Druki Artystyczne - Wiesław Sadurski, polski artysta w Berlinie. |