POETA NAD PRZEPAŚCIĄ

Leszek Szaruga

 
poezja
 
1.

piosenko, pełna
obłoków, chmur twarzy
ulatujących w ciemnej kantylenie
bez nadziei na powrót, na urealnienie,

piosenko pełna obłoków, wzlatuj w niebo nad nami,
rysującymi płomieniem swej mowy
w ziemi cierpienia
scenariusze śmiechu,

uwięzionymi w kręgach przemian,
wielokrotnych, szybkich,
potężniejących aż do chwili, kiedy
powodowane siłą odśrodkową,
rozstępią się szerzej,
i odsłonią
przepaść

W przytoczonym fragmencie wiersza Wiesława Sadurskiego uwidoczniony jest nawyraźniej dramat, który stanowi jedno z centralnych zagadnień jego twórczości: dramat zderzenia idei z rzeczywistością. Wiersz ten pochodzi z pierwszego tomu poety, 'Pod okiem zegara', wydanego w roku 1966. Od tego czasu ukazały się dwa kolejne tomy. W niniejszym szkicu chciałbym ukazać przemiany, jakie zachodzą w tej poezji: więcej nawet - określić kierunek w jakim zdąża.

Odsłaniając przepaść, odkrywając to, co zasłania piosenka (wiersz) 'rysującymi płomieniem swej mowy', kończy Sadurski swój utwór patetycznym wyznaniem:

przepaści!
tobie dedykuję świat

Ale nie ma przepaści bez dna. Cóż tedy znajdujemy na dnie przepaści odsłoniętej przez autora 'Nagrobka człekokształtnego'? Odpowiada poeta: 'jest to Arkadia'. I dalej, o człowieku:

nie może zejść do niej:
otwór w skalnej ścianie
położony jest zbyt wysoko
Dowód na braterstwo

Aby dopełnić dramat, by ukazać rzeczywiste napięcie powstające miedzy otaczającym nas światem a marzeniem o świecie nowym, rysuje Sadurski pełen gorzkiej ironii obraz człowieka:

widziano już wielu romantycznych szaleńców
tańczących na skraju przepaści,
ale czy widział ktoś szaleńca
tańczącego na skraju
apoteozy przepaści,

dziwacznie podrygującego człowieka
z rękami wyciągniętymi do tyłu
i skutymi w kajdany, od których klucz
trzyma w kurczowo zaciśniętych zębach?

2.

czy krzyknie,
a więc wypuści klucz -
i pozostanie na zawsze w tej bolesnej sytuacji?

czy będzie milczał,
będzie nadal zaciskał w zębach klucz
i pozostanie na zawsze w tej bolesnej sytuacji?

Tak więc sytuacja człowieka w poezji Sadurskiego zdaje się być bez wyjścia - jakbyśmy nie postępowali, zawsze czeka nas ten sam los: bezradność jest nam przypisana na zawsze, a wszelkie poczynania ludzkie są tylko pozorem działania twórczego, zmieniającego rzeczywistość.

Czy tak jest istotnie? czy rzeczywiście, jak pisał w recenzji z pierwszego tomiku Zbigniew Jerzyna 'wybór zdaje się w poezji Sadurskiego nie istnieć'?

Tom pierwszy 'Pod okiem zegara' dopuszcza odpowiedź twierdzącą na powyższe pytanie. Bohater Sadurskiego nie pozostaje jednak bierny, nie ogranicza się tylko do zadawania pytań. Postępująca penetracja rzeczywistości zmierza do odszukania odpowiedzi, która pozwoli wydobyć człowieka z owej 'płaszczyzny pozoru', w której rozgrywa się jego życie. W tym świecie rzuca się w oczy sztuczność, nieprawdziwość prezentowanych sytuacji. Każde zdarzenie odczytywane jest podwójnie: raz jako zdarzenie samo, drugi raz jako jego karykatura. Odkrywanie fałszu ukazywanych postaw odbywa się w tej poezji przede wszystkim przez ukazanie braku spontaniczności, przez ujawnianie przymusu, który jest ich źródłem podstawowym. Świadomość tego przymusu, konieczność przywdziewania, nawet wobec siebie samego, kilku różnych masek - szybka, zależna od sytuacji zmiana twarzy i osobowości ('Źródła upojenia') - wszystko to prowadzi do wyjałowienia, pozbawienia człowieka jakichkolwiek systemów wartości, które, dewaluowane w nieautentycznych wypowiedziach, przestają nagle funkcjonować:

niestety
kiedy wypowiada słowo cierpienie,
ktoś zwykle nie wytrzymuje
i parska śmiechem
W rezerwacie

W tej sytuacji w pełni zrozumiałe stają się słowa wiersza otwierającego debiutancki tom Sadurskiego:

z ognia powietrza wody głodu wojny
zaklinam cię własnym prawdziwym imieniem
odbij mnie, lustro, abym mógł roztrzaskać
resztę tej prawdziwości, która jeszcze cieszy
O, lustro

Resztki prawdziwości...
Rzecz charakterystyczna - bohater Sadurskiego to człowiek samotny, wyizolowany z życia społecznego, pozbawiony jakiegokolwiek oparcia. Poznając głębiej świat tych wierszy odnajdzie czytelnik wyjście z 'płaszczyzny pozoru' w przezwyciężeniu owej samotności, która okazuje się pojęciem abstrakcyjnym, pozbawionym oparcia w rzeczywistości. Ów zaznaczony przez Jerzynę brak wyboru jest wynikiem usytuowania się bohatera poza światem. Bierność, brak rzeczywistego zaangażowania w życie własne i życie ludzkiej społeczności prowadzi do rozbicia tej ostatniej w prosty zbiór samotnych, oderwanych od siebie jednostek. Tworzy się w ten sposób społeczeństwo izolowanych wzajemnie monad, których działania zewnętrzne okazują się złudą, będąc tylko imitacją działań rzeczywistych. A przecież:

tu, na powierzchni,
samotność jest hańbą,
bowiem przeczy regułom istnienia dla jutra
Arkadia

Człowiek samotny w praktyce nie istnieje. Jego życie jest bezsensowną wegetacją. Szaleniec tańczący na skraju apoteozy przepaści - to poza. Uświadomienie sobie tego stanowi punkt wyjściowy programu pozytywnego wpisanego w poezję Sadurskiego. Nie jest to bowiem beznadziejny protest przeciwko sytuacji, w jakiej się znalazł człowiek współczesny. Cywilizacja nie jest molochem, nad którym zapanować nie można. I ma rację Jerzy Górzański, gdy powiada, że w twórczości Sadurskiego wiersz jest pretekstem do stwarzania nowego świata. Zaczyna się ono od podkreślenia aktywności ludzkiej - próba przezwyciężenia bezwładu i strachu jest próbą rozerwania łańcuchów, którymi skute są ręce człowieka. Potęga zła przez autora traktowana jest instrumentalnie - służy uprzytomnieniu konieczności walki z zagrażającym światu niebezpieczeństwem. Ta aktywna postawa jest cechą wynoszącą wiersze Sadurskiego ponad większość produkcji młodej poezji polskiej lat ostatnich. Nie jest to łzawe utyskiwanie, na które narzeka, i słusznie, krytyka oceniająca dorobek poetycki młodego pokolenia. Nienaturalność, przybieranie coraz to innych póz - wszystko to musi zostać przezwyciężone i odrzucone:

nasze ulotne płaszczyzny pozoru,
dwuwymiarowe,
bez szans na przetrwanie
Twarze

Ten płaski, pozbawiony głębi krajobraz musi ulec zagładzie, albowiem jest zaprzeczeniem naturalnej dynamiki przemian. Klucz, który trzyma w kurczowo zaciśniętych zębach wyjmie z ust bohatera inny człowiek. Samotność prezentowana w Dylemacie okazuje się pozorem samotności, bowiem:

tyle jest pragnień którym możesz sprostać
tyle słońc świeci w delikatnej myśli
pomarańczowe jarzą się muzyki
tętni ekstaza ponad równinami
i krzyczą ludzie którym mogłeś pomóc
W domu zmęczenia

3.

Uświadomienie sobie konieczności zajęcia postawy aktywnej wobec otaczających nas zjawisk jest dopiero punktem wyjścia w procesie samookreślenia się w świecie. Kolejnym krokiem jest w poezji Sadurskiego konstruowanie systemu wartości: takiego systemu, który pozwoliłby z chaosu zdarzeń wybrać najistotniejsze. Jak takiego wyboru dokonać?
Powiada poeta:

trzeba nam nowych oczu
nie ran otwartych lecz oczu
które zaprzeczą winom
wmówionym odziedziczonym
które nas opromienią
ufnością do własnych pragnień
Wiersz prostoduszny

Proponuje więc Sadurski swemu bohaterowi tworzenie postawy własnej, nowej. Nowej - to znaczy oczyszczonej z 'win wmówionych odziedziczonych'. Taka postawa możliwa jest tylko na drodze krytyki własnego postępowania, na drodze odrzucania strachu przed rzeczywistym podjęciem problemów najważniejszych, dziś bardziej skomplikowanych niż kiedykolwiek. I choć są to problemy stare, odziedziczone, tym niemniej nie można ich już rozwiązywać starymi metodami, trzeba przede wszystkim odrzucić maskę obojętności, wyjść ze świata pozorów w krainę doznań rzeczywistych. Bowiem inaczej połączeni zostaniemy wszyscy braterskim węzłem głodu i pragnienia, wpatrzeni w 'zachwycający pejzaż' utopijnej Arkadii (Dowód na braterstwo).
Zestawmy tu dwa fragmenty tej poezji:

nie ma prawdy jedynej
dla tych którzy są żywi
Wiersz prostoduszny

i:

nie interesują mnie interpretacje:
równina jest równiną
błazen po prostu błaznem

nie chcę żadnych wyjaśnień
Na wzór i podobieństwo

Z jednej strony mamy tutaj ustalenia niepodważalne i nie wymagające komentarzy, a nawet odrzucające wszelkie interpretacje - z drugiej zaś wyłania się potrzeba ciągłej zmiany punktów odniesienia, potrzeba prześwietlania stanowiska ze wszystkich możliwych stron. Taka postawa świadczy o rzeczywistym, świadomym poczuciu odpowiedzialności za słowo, o zrozumieniu całego skomplikowania otaczającej rzeczywistości. Wybór, jakiego w każdej chwili dokonuje bohater Sadurskiego nie jest wyborem jednoznacznym. Nakładają się tu dwa systemy wartości: jeden, który ukazuje świat w barwach czarno-białych, w którym nie ma miejsca na gradację ocen, bowiem wybrać można tylko jedno z dwóch możliwych stanowisk, oraz drugi, w którym rzeczywistość ukazana zostaje w całym swym pogmatwaniu, w którym mieni się ona wielością barw i kształtów, a różnice między barwami są nieostre, płynne. Pierwszy system wartości spełnia tu rolę sita: wyznacza kontury postawy wobec świata, stwarza podstawę do podejmowania interpretacji trudniejszych, niejednoznacznych, wymagających głębszej i bardziej wszechstronnej analizy.

Wiersze Sadurskiego, podejmując próbę takiej analizy pragną określić drogę człowieka, osadzić go w historii dotychczasowej i wskazać możliwości dalszych przekształceń. Widząc dotychczasową drogę rozwoju człowieka jako ciągłe atakowanie świata, jego przekształlcanie i przystosowywanie do najszerzej pojętych potrzeb ludzkich, zauważa Sadurski niejednolitość, zróżnicowanie tych potrzeb, nawet występowanie zjawisk wzajemnie się wykluczających. Widzi więc z jednej strony gwałtowne odruchy protestu, z drugiej zaś obojętność ludzi, ich milczenie wobec jednostkowych, nieraz tragicznych w skutkach przejawów aktywności:

we śnie
widziałem
płonącego człowieka
tłum
milczał
Wskazówki burzy

Trudno w trakcie czytania tych słów odrzucić skojarzenia, jakie nasuwają się wywołane sygnałem, którym jest obraz płonącego człowieka. Trudno nie przywoływać przykładów rzeczywistego protestu, który w naszej cywilizacji przybiera formy zgoła przerażające. Przed oczyma czytelnika stają obrazy średniowiecznych stosów, a zarazem tragiczne fakty doby dzisiejszej, o których pisze Przyboś, iż 'dziś - po raz pierwszy w dziejach białej rasy - jesteśmy świadkami samobójstw z najwyższych pobudek moralnych: za przykładem mnichów buddyjskich zginęli śmiercią własną w płomieniach Morrison i Laporte '. Zestawienie tych obrazów z widokiem milczącego tłumu pdważa wiarę w skuteczność ludzkich poczynań, skazanych u samego progu na samotność i izolację. Powiada Sadurski:

przejmuję wiarę konających
ale jestem sam

to nie jest moja nadzieja
to jest
ostatnia nadzieja
Sen jawy

4.

Stwarzając obrazy sytuacji ostatecznych, w których możliwe jest tylko zajęcie postawy jednoznacznej, wykluczającej możliwość rozwiązań pośrednich, dąży autor 'Nagrobka człekokształtnego' do uwrażliwienia czytelnika na problemy świata współczesnego, chcąc w ten sposób pobudzić jego aktywność. Najbardziej przekonującym jest tutaj wiersz 'Uwagi dla odbiorcy', gdzie kontakt z poezją współczesną proponuje poeta nawiązać w sposób następujący:

zacznij od czegokolwiek
np. przeprowadź obliczenie
jak długo przeciwko okrucieństwu świata
będzie protestował sadurski
powieszony za ręce
zakładając że powieszony za nogi
krzyczy dwa razy krócej

Wyjściem proponowanym w zakończeniu wiersza i jednocześnie zlikwidowaniem problemu jest zamknięcie ust poecie. Ale, rzecz jasna, świat dzięki temu nie będzie mniej okrutny. Bo też i protest wobec tego okrucieństwa nie jest tylko problemem Sadurskiego - jest problemem wszystkich sadurskich.

Ironia, jakże charakterystyczna dla twórczości tego poety, jest wyrazem konsekwentnego podważania ufności wobec świata. Prowadzi to do konstrukcji postawy sceptycznej, nakazującej pełną kontrolę własnych refleksji i poczynań. Nie jest to proste przekazywanie doświadczeń bohatera tych wierszy: jest to raczej propozycja powtórzenia za nim konkretnego doświadczenia przeprowadzanego na własnej świadomości, doświadczenia, w którym odbiorca winien na własną rękę próbować odtworzyć zrujnowany w zetknięciu ze światem system wartości. Konsekwentna nieufność ma być tym czynnikiem, który pozwoli z jednej strony oczyścić umysł z dotychczasowych sądów o rzeczywistości, z drugiej zaś budować swe własne nowe widzenie. 'Ja' bohatera tych wierszy utożsamione zostaje tutaj z 'ja' czytelnika.

Jest to więc program niejako 'metodologiczny', budujący schemat postawy a nie wypełniając go treścią konkretną, jednoznaczną i niepodważalną. Punktem wyjścia i punktem dojścia jest rzeczywistość. To, co zachodzi między tymi punktami nie posiada raz na zawsze ustalonego porządku. Ważne są pytania, jakie stawiamy światu, ważny jest wybór, w wyniku którego ten świat jest przekształcany. To, co najistotniejsze w poezji Sadurskiego, to postulat świadomej, ciągle od nowa podejmowanej penetracji świata. Autor nie powiada wprost, co jest dobre, co złe, a co nie ma znaczenia. O tym decyduje indywidualna wrażliwość czytelnika, wrażliwość uruchamiana przez prezentowane wiersze.

5.

O ile w pierwszym tomie Sadurskiego rzeczywistość ukazuje się podmiotowi tych wierszy w sposób bezpośredni, niezróżnicowany, jako chaos wydarzeń, których bohater porządkować nie potrafi, o tyle już w drugim - 'Nagrobku człekokształtnym', każde zdarzenie jest odczytywane na dwóch wymienionych już planach: jako zdarzenie samo i jako jego karykatura. Odkrycie fałszu, jaki na rzeczywistość nakłada nasza interpretacja, stwarza dwa plany, na których dzieje się 'akcja' tej poezji. W 'Dowodzie na braterstwo' idzie Sadurski jeszcze dalej: uderza tu rozbicie obrazu osobowości bohatera, który raz sam wypowiada swoje 'ja', innym razem dokonuje obserwacji tegoż 'ja' z zewnątrz. Taki sposób oglądu ('Linie krzywe', 'Streszczenie') prowadzi nie tylko do przekazania postawy, lecz jednocześnie do jej kontroli. Analizując rzeczywistość poddaje Sadurski krytyce samą metodę analizy, bohater jego utworów swój krytycyzm opiera przede wszystkim na podważaniu swojej podstawy wobec świata:

ziemia
w eskorcie patetycznych gestów umysłu
znika
jestem obecny
przywykam
przywykam?
Streszczenie

Krytyka świata nie jest tu krytyką skierowaną na zewnątrz - jest wynikiem potrzeby samookreślenia się w świecie, znalezienia w nim podstaw do aktywnego uczestnictwa, punktu oparcia. To poszukiwanie pewności, z samej swej istoty, przy obranej metodzie poznania, skazane na niepowodzenie, nie jest jednak jednym z owych 'patetycznych gestów umysłu', które nic nie znaczą. Przeciwnie, - jest ta poezja wyrazem wiary w nieskończoną moc ludzkiego umysłu, jest wzniesieniem człowieka ponad monotonię zwykłego życia. Naturalną konsekwencją wydaje się być skok w przepaść, nad którą stoi bohater tych wierszy, skok będący totalną negacją zastanego porządku, będący oderwaniem się od 'płaszczyzny pozoru' i zderzeniem ze światem rzeczywistym. Okaże się to możliwe wowczas, gdy uświadomimy sobie sprzeczność tkwiącą w samej naturze człowieka:

człowiek
jest obcy ludzkości
lecz nie może zatrzymać się
w dążeniu do niej
stanąłby bowiem w miejscu
gdzie nie ma dobroci

stopy jego porosłyby chwastami
wydającymi owoce prawdy

nie chce ich znać
żywiąc sie nimi
sam stałby się pokarmem
ziemi
Nadzieja i trwoga

Owo dążenie do ludzkości stwarza szanse wykorzystania klucza, który człowiek 'trzyma w kurczowo zaciśniętych zębach'. Sam akt dążenia jest wyrazem 'dobroci', która właśnie (a nie: prawda) jest wartością najistotniejszą postawy bohatera Sadurskiego. Poznanie poetyckie zdąża w tych dokonaniach do oceny rzeczywistości w kategoriach moralnych. Prawda jest nieludzka - w momencie jej osiągnięcia człowiek

pada
a z ust jego ku słońcu łąkom i kamieniom
wyje zwierzę
swym własnym
niewymownym
głosem
Nadzieja i trwoga

Prawda jest dla bohatera poezji Sadurskiego utożsamieniem się z naturą, zatraceniem się w czymś 'niewymownym' i nieprzekazywalnym. Stany te ukazane są w sosób niezwykle ostry w erotykach.
Paradoksalna sytuacja człowieka 'obcego ludzkości' a równocześnie 'dążącego do niej' jest tu sprawą centralną. Człowiek, żyjący tylko w społeczeństwie i tylko dzięki niemu tworzący swój świat, jest jednocześnie samotny w swym dążeniu do doskonałości. Ten moment jest chyba momentem najbardziej dramatycznym: wyzwolenie się z więzów pozornej samotności możliwe jest tylko w uświadomieniu sobie współuczestnictwa w świecie ludzkim, a jednocześnie wraz z tym wyzwoleniem:

mój świat się kończy,
jeszcze kilka ruchów,
za mną zostanie przepaść,
przede mną - stąpanie
niepewne
w pragnieniu nowych pragnień,
w głodzie innych głodów
stąpanie samotności
bez gniewu czy żalu
O, urodo przepaści

W sposób dialektyczny, niezwykle plastyczny zarazem, ukazany tu został proces doskonalenia się jednostki, proces konstruowania za każdym razem od nowa coraz bardziej precyzyjnych systemów wartości.

6.

W tej sytuacji tracą również swój walor raz na zawsze ustalone systemy wartości estetycznych. Nie przypadkiem 'nagrobek człekokształtny' wystawiony został ukochanej poety, którą jest:

moja umarła
moja cudowna
idea
czystego piękna
Nagrobek człekokształtny

Idea czystego piękna nie umarła jednak jako idea, lecz, wraz ze wszystkimi innymi, uległa zdewaluowaniu, została pozbawiona sensu. Tęsknota za jej zmartwychwstaniem jest jedną z naczelnych tęsknot poety. Ale przedtem trzeba odmienić świat, uczynić ludzkie postawy i działania odmiennymi od tych, wśród których:

rozpada się stary humanizm
i smutne pytania
błądzą w ulicach usztywnianych lękiem,
w łoskocie epok zanikają,
giną

cóż więc powiedzieć,
kiedy ludzkie imię
częściej niż człowiek wypowiada bicz
Cóż mogę mówić

Poeta jednak zdaje sobie sprawę z faktu, iż biegu historii odwrócić nie sposób. Obecna sytuacja jest konsekwencją dotychczasowego rozwoju. Powrót 'starego humanizmu' jest niemożliwy. Ale nie znaczy to, iż ewolucja, zwłaszcza ewolucja ludzkiej świadomości, nie jest w stanie wyprowadzić swiat z obecnego impasu. Poezja Sadurskiego stanowi postulat budowania nowego humanizmu. Lecz budowa ta zawsze poprzedzona być musi zwalczaniem obojętności i lęku przed działaniem. Dlatego też wiersze te starają się rozbudzić w czytelniku uczulenie na problemy świata, w którym żyje. Idea czystego piękna może realizować się tylko w rzeczywistych, nie odgrywanych teatralnie ludzkich działaniach.

W swej propozycji budowy nowych systemów wartości poezja Sadurskiego zdecydowanie przeciwstawia się temu nurtowi, ktory widzi swą działalność w tworzeniu podporządkowanym raz na zawsze ustalonym kanonom. Jest to postawa opozycji wobec klasycystycznych rozwiązań artystycznych, które najczęściej stanowią wyraz tendencji zachowawczych, a które charakteryzuje przede wszystkim zgoda na świat zastany, dążenie do stabilizacji, która pod mianem 'małej' znalazła odbicie w polskiej literaturze lat ostatnich.
Wiersze autora 'Dowodu na braterstwo' cechują wyraźne proweniencje romantyczne. Jest to poezja niepokoju i nieufności wobec świata. Stąd swoboda formalna tych wypowiedzi, która pozwala łatwiej ukazać wielość możliwych interpretacji oraz wprowadzać obrazowanie dynamiczne, pełne wielokierunkowych napięć. Pozwala, by poeta

uderzany bez przerwy -
cały stał się sercem
dzwonu
w przestrzeni o drwiących wymiarach
bijącego na trwogę czystym ludzkim głosem
Nieodróżnialny

LESZEK SZARUGA

I Nagroda w konkursie na szkic literacki, Łódź 25.04.1971


Wróć do strony POEZJA.